Gdy zakładałem ^Kunke Consulting, miałem za sobą lata pracy w korporacjach, doświadczenie prowadzenia zajęć ze studentami na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu i przeczucie, że ta wiedza i ta energia mogą się komuś przydać.
Założenie było proste: to, co widziałem w amerykańskich firmach, w połączeniu z umiejętnością dzielenia się wiedzą, przećwiczoną na uczelni, przyda się polskim firmom, do których dotrę.
Na początku myślałem, że kluczem jest Excel. Każdy go potrzebuje, więc na tym powinienem się skupić. Przygotowałem i przeprowadziłem kilka szkoleń z Excela, ale szybko zorientowałem się, że to sztuczna inteligencja jest tym, na czym naprawdę warto się skupić.
Dzisiaj (z Claude’em) policzyłem efekty tej pracy. ^Kunke Consulting przekroczyło 500 przeszkolonych osób w ponad 50 sesjach szkoleniowych z zastosowań sztucznej inteligencji.
Co to oznacza
- Szkoliłem w kancelariach prawnych, firmach produkcyjnych, fintechu, biurach rachunkowych, firmach rodzinnych i na uczelniach.
- Formaty: sesje półdniowe, jednodniowe i dwudniowe u klienta, plus stałe dyżury AI. Czasem online, choć zawsze wolałem szkolenia stacjonarne.
- Po szkoleniu część uczestników zostaje w mojej orbicie. Subskrybują mój mały kanał na YouTube, obserwują moje wpisy w mediach społecznościowych, wracają z zaproszeniem do kolejnych projektów.
Dziękuję tym, którzy dali mi szansę, radę albo dobre słowo. Pięćset osób to dla mnie pięćset rozmów, z których każda czegoś mnie nauczyła. Energii i pomysłów mam wciąż więcej niż czasu.